Dlaczego Lancia zakopała model Thesis?

14

Niewiele osób o tym wie. Na przykład w Wielkiej Brytanii zdecydowanie nie wiedzą. Lancia Thesis nigdy tam nie była sprzedawana. Nawet we Włoszech, ojczyźnie marki, pozostaje ona „duchem” na drogach.

To dziwny samochód. Tajemnicza bestia. A jego stworzenie kosztowało fortunę.

Lancia zainwestowała w ten projekt mnóstwo pieniędzy i czasu. Więcej niż większość nowoczesnych modeli. Stworzyli do niego ekskluzywne podwozie. Zawieszenie pochodzi prosto od Maserati – zapożyczone ze Spydera, GranTurismo i Quattroporte. W kabinie znajdował się nawet adaptacyjny tempomat z radarem. Pierwszy w historii Lancii.

Jaki był cel? Zabij BMW serii 5. Zjedz lunch poza Mercedesem Klasy E.

Ale przegrali.

W ciągu ośmiu lat wyprodukowano mniej niż 20 000 egzemplarzy. Potem – buk! – i model zniknął z cenników.

Więc dlaczego? Dlaczego Thesis zniknął z rynku? Nadajmy sens temu chaosowi.

Jak wyglądała Lancia Thesis?

Przód jest odważny, wręcz nachalny. Chromowana osłona chłodnicy przypomina średniowieczną tarczę. Pikantny. Spiczasty.

A tył? Gotyk. Przezroczyste latarnie delikatnie świecą. Na drodze jest jak nic innego. Ekspresyjny? Tak. Unikalny? Absolutnie.

A co z widokiem z boku?

Z drugiej strony to kompromis. Nudna kanapka. Wyrazisty pysk i dramatyczny tył umieszczono pomiędzy najbardziej ponurą środkową częścią wszystkich biznesowych sedanów. To tragedia proporcji.

Czym Thesis różniło się od koncepcji Dialogos?

I tu rozgrywa się główny dramat. Samochód produkcyjny miał być arcydziełem.

Wszystko zaczęło się od koncepcji Dialogos w 1998 roku. (Tytuł wymawia się jako „teza”, ale nie należy go mylić z artykułem naukowym).

Dialog był niesamowity. Czyste linie. Drewniana podłoga. Drzwi otwierane „samobójczo” (do tyłu). Obiecała coś nowego. Włoski.

Ale Lancia stchórzyła.

Zabrali wyrafinowanie. Wygładzili krzywizny. I zastąpili to wszystko banalnością. Model produkcyjny stracił swoje drzewo. Straciła gładkie siedzenia. Zachowała formę, ale straciła duszę.

Samochód o nieco tajemniczym wyglądzie i dużej ilości technologii. Ale jednocześnie trochę zagubiony.

Czy wnętrza są naprawdę wyjątkowe?

Wszystko w środku bardzo się stara.

Drewno jest tu używane oszczędnie. Jednostki z kremowym wykończeniem. Luksusowa tapicerka. Chcę wsiąść za kierownicę. Opcjonalne podgrzewane, chłodzone i masujące siedzenia przednie i tylne? Ładny szczegół.

Ale czy stwarza to poczucie premium?

Em. Jest tu pewien haczyk.

Dlaczego Lancia Thesis była tak zawodna?

W tym miejscu historia staje się smutna.

Z testowaniem Thesis czekałem do 2001 roku, kiedy model pojawił się na rynku. Tylko jako pasażer. Szukałem jednego konkretnego błędu.

Wiesz, co mam na myśli. Choroba Grupy Fiat. Niemożność poradzenia sobie z ostrymi bocznymi zmianami wysokości. Ze złączami dylatacyjnymi na autostradzie.

Każdy ówczesny Fiat miał jakiś problem. Czy uderzysz w przeszkodę? Deska rozdzielcza skrzypi. Drżenie. To pęka.

To było tanie.

Wsiadłem na pokład Thesis na lotnisku w Turynie. Wjechaliśmy na autostradę.

Trzask

Słaby. Plastikowy.

Zawieszenie nie było w stanie wytłumić wibracji. Torpeda zatrząsła się.

Oh. Rozczarowanie.

Wszystko. To cała historia. Podwozie od Maserati. Technologie radarowe. Styl gotycki. I deska rozdzielcza, która pęka na autostradzie.

Być może dlatego go porzucili.

A może Lancia po prostu się poddała.