Firma CATL zbudowała w Chinach największe na świecie laboratorium testujące magazynowanie energii

18

Otwiera się dzisiaj. Lub jest już otwarte, w zależności od tego, o której godzinie jesteś.

CATL oficjalnie uruchomił Instytut Walidacji Systemów Magazynowania Energii w Xiamen (ESVL). Nazwa brzmi korporacyjnie. Ale sprawa jest dużo szersza. Powierzchnia – 10 hektarów. Budżet: około 441 milionów dolarów.

Cel jest prosty, ale ambitny: stworzyć jedno centrum testowania systemów magazynowania energii na całym świecie. Otwarta platforma. Dla każdego. Nie tylko dla własnych akumulatorów CATL, ale dla całej branży.

Dlatego było to konieczne. Transformacja energetyczna nie jest powolnym krokiem, ale sprintem. I wielu się potyka. Jedna na pięć dużych elektrowni magazynujących energię pracuje poniżej poziomów znamionowych. Prawie połowa z nich znajdowała się w stanie niepewności po podłączeniu do sieci przez ponad dwa miesiące. Opóźnienia się piętrzą. Zaufanie wyparowuje.

Według CATL testowanie na poziomie pojedynczego komponentu nie jest już wystarczające. Trzeba przetestować całą stację. W całej swojej trudnej rzeczywistości.

“Rygor naukowy ma teraz kluczowe znaczenie. Żyjemy w epoce gigabajtów. ESVL pomaga zapewnić weryfikację w świecie rzeczywistym, której można naprawdę zaufać.” – Dr Wu Kai, główny naukowiec, CATL

Wygląda na to, że doktor Wu ma dość teoretycznego bezpieczeństwa. Potrzebuje dowodu.

ESVL to nie tylko jedno laboratorium. To pięć. Każdy z nich rozwiązuje swój własny koszmarny scenariusz.

Integracja sieciowa: Pierwsze tego rodzaju testy na poziomie stacji. Posiadają symulator 35kV/100MVA. Jednocześnie przetwarza dane z kilkunastu dużych zasobników energii. Modeluje sieć z tysiącem węzłów. Chaotyczny? Tak. Dokładnie? Mieć nadzieję.

Bezpieczeństwo wysokiego napięcia: Napięcie od 1 kV do 500 kV. „Kopią” i testują, aż coś się zapali. Albo nie wybuchnie. Muszą zobaczyć, jak system załamuje się pod ekstremalną presją.

Charakterystyka cieplna i spalania: Kalorymetr o mocy 20 MW zainstalowany jest w pomieszczeniu o objętości 100 000 metrów sześciennych. Testuje eksplozje. Dziewięć dużych pojemników na raz. Pomyśl o tym jak o kontrolowanym zniszczeniu.

Niezawodność w warunkach środowiskowych: Jak Twój akumulator sprawdzi się w Arktyce? Albo w pustynnym piekarniku? W laboratorium waha się temperatura od -50°C do 100°C. Symulują wysokości do 7200 metrów. Bo prawdziwy świat jest okrutny.

EMC (kompatybilność elektromagnetyczna): Jest to rzadkie zjawisko. Jedyne miejsce na świecie, które przeprowadza pełne testy EMC na prawdziwym 40-stopowym kontenerze podczas ładowania i rozładowywania pod dużym obciążeniem. Większość testów używa prób. Zastosowano tutaj stal.

Dlaczego mają taką obsesję na punkcie testowania?

Pieniądze. I bezpieczeństwo.

Profesor nadzwyczajny Chen Xiaobop kieruje tym procesem w ESVL. Wskazuje na partnerów takich jak TUV SUD i TUV Rheinland. Wielkie nazwiska w dziedzinie certyfikacji. Dostarczając niezależne i identyfikowalne dane, starają się sprawić, aby systemy magazynowania energii były opłacalne (tzn. finansowalne).

Organy regulacyjne chcą tych danych. Firmy ubezpieczeniowe ich potrzebują. Banki są ostrożne.

Jeśli stacja magazynowania energii jest przewidywalna. Jeśli zostanie udowodnione, że wytrzyma upały i przepięcia sieciowe. Ona staje się atutem. Nie hazard.

Pytanie, czy rynek to nadrobi. Czy firmy ubezpieczeniowe obniżą stawki w oparciu o te rygorystyczne testy? Czy programiści będą czekać dodatkowe dwa miesiące na weryfikację, zamiast spieszyć się z porażką?

Firma CATL stworzyła narzędzie. Teraz branża musi to wykorzystać. W przeciwnym razie kontynuuj spalanie pieniędzy w przypadku niepowodzeń.

Wybór należy do nich.