Elektryczne Polo GTI generuje moc 223 koni mechanicznych.
Przyspieszenie do 100 km/h (62 mph) zajmuje 6,8 sekundy.
Zasięg wynosi 423 km w cyklu WLTP.
Cena wywoławcza w Niemczech wynosi niecałe 39 003 euro.
Volkswagenowi zwykle się nie spieszy. Dają nowemu modelowi czas na zadomowienie się na rynku, zanim wypuszczą na niego plakietkę GTI i wzbudzą szum. Ale dowód osobisty. Polo całkowicie złamało tę tradycję. Zaledwie kilka tygodni po wyjściu ze stolarki standardowego elektrycznego superminikompaktowego modelu, bum! — pojawiła się opcja „gorąca”. To trochę dziwne. Technicznie rzecz biorąc, ID.3 GTX istniał już wcześniej jako pierwszy elektryczny sportowy hatchback z Wolfsburga. A jednak z jakiegoś powodu marka zawahała się, czekając na pewność siebie i umieszczenie kultowych czerwonych liter na samochodzie, który nie pachnie benzyną.
Premiera odbyła się dzisiaj na 24-godzinnym wyścigu Nürburgring.
Projekt utrzymuje czyste linie zwykłego identyfikatora. Polo, ale dodaje „kły”. Przeprojektowane zderzaki. Dzielony tylny spojler. Agresywny styl. Pionowych DRL nie znajdziemy tutaj – są one dostępne tylko dla topowej wersji. Ale pod matrycowymi reflektorami LED zobaczysz czerwone akcenty. Podświetlany pas przedni pozostaje znakiem rozpoznawczym GTI. To konieczność.
Luz zmniejszony. Ostry.
Standardem są 19-calowe dwukolorowe koła. Logo GTI jest umieszczone bezpośrednio na kołpakach środkowych. Litery – niegdyś oznaczające Grand Touring Injection, ale obecnie po prostu markę dziedziczną – zdobią boki tylnych kół i oba końce samochodu. Zawieszenie? Sporty adaptacyjne. Jest w bazie. Bo gdyby nie istniał, Internet eksplodowałby oburzeniem.
Przyciski znów działają
Wewnątrz temat jest kontynuowany.
Czerwone akcenty są wszędzie. Ulepszone siedzenia utrzymują ciało w szczytach zakrętów. Kierownica otrzymała emblemat i oznaczenie na godzinie 12. Subtelna wskazówka, że nie jeździsz zwykłym Polo. Tablica przyrządów naprawdę przynosi ulgę.
Fizyczne przyciski powróciły.
Szklane przyciski sterujące. Oddzielne sterowanie klimatyzacją. To intuicyjne. VW obiecał naprawić błąd dotyczący tylko ekranu, który pojawił się kilka lat temu. I tutaj zadziałało. Cyfrowa tablica przyrządów ma przekątną 10,25 cala. Ekran multimedialny jest jeszcze większy – 12,9 cala błyszczącej powierzchni. Nie ma się wrażenia, że korzysta się z laptopa.
Jeśli chodzi o władzę, hierarchia ma sens.
Standardowe Polo rozwijają moc od 114 do 208 KM. Ten GTI osiąga maksymalną moc 223 KM. Moment obrotowy 290 Nm (214 lb-ft) przekazywany jest „z szybkością błyskawicy” za pośrednictwem standardowego przedniego mechanizmu różnicowego. Waga wzrasta do 1540 kg (3395 funtów). Twardy. Ale nie krytyczne.
Liczby nie kłamią, ale są rozczarowujące
Elektroniczny ogranicznik prędkości włącza się przy prędkości 175 km/h (109 mph).
Tryb jazdy „GTI” przełącza wszystko na tryb sportowy. Zawsze maksymalna moc. Akumulator dostępny wyłącznie w tym modelu: chemia NMC 52 kWh. Samochód bazowy otrzymuje mniejszy pakiet 37 kWh, wyraźnie przeznaczony wyłącznie do dojazdów do pracy. Większy akumulator zapewnia zasięg wynoszący 423 km w trybie WLTP.
Bądźmy szczerzy: kiedy wciśniesz pedał do metalu…
Rzeczywista rezerwa mocy gwałtownie spadnie. Jednak ładowanie ratuje sytuację. Szybkie ładowanie DC osiąga moc 105 kW. Przyspieszenie od 10% do 80% zajmuje 24 minuty. Dopuszczalne dla elektrycznego hatchbacka.
Ale cena to inna historia.
Identyfikator podstawowy. Ceny Polo zaczynają się od 24 999 euro. GTI osiąga cenę nieco poniżej 40 004 euro. Dodaj panoramiczny dach, fotele z funkcją masażu, lepkie opony Bridgestone i nagłośnienie Harman Kardon, a z łatwością przekroczysz próg 40 tys. euro. Przedsprzedaż rozpocznie się w połowie października.
ICE przetrwa… na razie
Volkswagen twierdzi, że era silnika spalinowego jeszcze się nie skończyła.
Obiecują utrzymać Golfa GTI przy życiu. Prawdopodobnie do lat 30. XX w. Następna generacja elektrycznego Golfa i tak pojawi się na rynku dopiero w 2030 roku. Zatem Mk8 pozostanie na scenie. Być może w sprzedaży pojawią się dwa Golfy. Jeden z tłokami. Jedna z wtyczką. Dziwne, prawda? Powrót manualnej skrzyni biegów jest mało prawdopodobny, ale silnik spalinowy zyskuje na czasie.
A co ze stroną elektryczną? Dziś potwierdzono tylko Polo GTI.
W przyszłym roku VW wprowadzi na rynek tańszego i mniejszego hatchbacka. Wersja sportowa nie została jeszcze ogłoszona. Jeśli się pojawi, będzie kontynuować dzieło Lupo i w górę!. Mniej. Elektryczny. Wesoły.
Warto również zauważyć: Peugeot wyprzedza VW. 208 e-GTi zostanie wypuszczony na rynek w czerwcu 2025 r. To oni wykonali pierwszy ruch. VW właśnie zaostrzył ten ruch.
Jaki jest wniosek?
“Opiera się na mocnej konstrukcji. Dodaje wizualnej jasności. Ale Ameryka Północna nic nie zyskuje.”
Przepisy dotyczące emisji wymuszają taki stan rzeczy. Hot hatchbacki ICE to wymierający gatunek. Organy regulacyjne ostatecznie zakażą ich wszystkich. Jeśli chcesz jutro mały samochód sportowy, to jest to. Jeśli jesteś w USA? Przepraszam. Spójrz dalej.























