Samochód służbowy może kosztować fortunę

21

Posiadanie samochodu służbowego to świetna sprawa.
Bardzo świetnie.
To jest samochód. W pełni serwisowany. Firmy płacą za paliwo (czasami). Można nim jeździć w weekendy. Dla szacunkowo 840 milionów kierowców w Wielkiej Brytanii, którzy mają szczęście otrzymać taką premię, wydaje się to idealną korzyścią.

Ale jest jedno zastrzeżenie.

HMRC nazywa to świadczeniem rzeczowym (BiK).
Oznacza to, że samochód stanowi część Twojego wynagrodzenia podlegającą opodatkowaniu. Jak każde pieniądze, które otrzymujesz, ta „wynagrodzenie za samochód” ma swoją cenę. Zapłacisz od tego podatek.

Wysokość podatków, które płacisz, zależy od dwóch czynników: od tego, jaki samochód wybierzesz i od tego, ile już zarabiasz. Może się to wydawać skomplikowane ze względu na biurokratyczny żargon HMRC, ale matematyka jest w rzeczywistości dość prosta. Możesz obniżyć koszty, jeśli wiesz, za jakie dźwignie pociągnąć.

Trochę zagmatwanej matematyki

Wszystko nie jest tak liniowe, jak się wydaje.
Jeden samochód może Cię dużo kosztować, podczas gdy inny, który wygląda niemal identycznie, może prawie nic nie dodać do Twoich wydatków. HMRC przypisuje każdemu samochodowi służbowemu podstawę opodatkowania, która jest obliczana jako procent cennika producenta. Emisje CO₂ odgrywają tutaj kluczową rolę. W przypadku pojazdów hybrydowych typu plug-in ważny jest także zasięg na napędzie elektrycznym. Im więcej możesz jeździć na napędzie elektrycznym, tym niższy będzie Twój rachunek podatkowy.

Cena ta – P11d – zawiera podatek VAT, koszty dostawy oraz wszelkie dodatkowe opcje, które zamówiłeś. Ale nie obejmuje opłat rejestracyjnych ani podatków drogowych. Co ważne, cena ta jest stała przez cały okres użytkowania samochodu. Zniżki? Nie ma wpływu na obliczenia. Kupujesz używany samochód, aby zaoszczędzić na podatku? To też nie pomoże. Numer został już ustawiony. To się nie zmienia.

Oto jak wygląda ostateczne obliczenie: bierzesz podstawę opodatkowania i stosujesz do niej stawkę podatku dochodowego. Jeśli jesteś płatnikiem stawki 20%, zapłacisz 20% tej podstawy. stawka 40%? Zapłać więcej. Wysoka pensja z 45% podatkiem? Uważaj na swoje finanse. Szkocja ma swoje stawki – to osobny problem, ale zasada jest ta sama. Pieniądze są potrącane z Twojego wynagrodzenia co miesiąc. Stopniowo.

Prosta zasada. Tańszy samochód. Mniej emisji. Mniej podatków.

Jak określić kategorię

Potrzebujesz danych. W szczególności oficjalne dane dotyczące emisji CO₂. Jeśli zastanawiasz się nad samochodem hybrydowym typu plug-in, będziesz potrzebować także oficjalnych informacji na temat jego zasięgu elektrycznego. Nie zgaduj. Zgadywanie jest drogie.

Większość producentów ma narzędzia online, które natychmiast podają te liczby. To samo tyczy się firm leasingowych. A jeśli nie podają tych informacji? Zapytaj swojego menadżera floty. Mieszkają w takich stołach. To jest ich praca.

Czy to sprawiedliwe, że zasięg elektryczny ma tak duży wpływ na wyniki finansowe? Najprawdopodobniej tak.
Ale takie są zasady gry. Wybierasz samochód, akceptujesz odpowiednią stawkę podatku.

„Im tańszy samochód i im mniej emituje CO₂, tym niższy podatek”.

Brzmi logicznie. Dopóki nie spróbujesz znaleźć samochodu spełniającego wszystkie warunki.