Wraca Jensen Interceptor GTX: dziki prototyp zbudowany wyłącznie na tor

3

Tym razem Jensen nie będzie przestrzegał zasad bezpieczeństwa.

Marka powraca na scenę i to nie z kolejnym ostrożnym ukłonem w stronę historii. Jensen International Automotive (JIA) z siedzibą w Oxfordshire oficjalnie potwierdziła stworzenie Jensen Interceptor GTX, samochodu stworzonego z myślą o torze wyścigowym i zaprojektowanego tak, aby wyrażał głośne, zmysłowe wypowiedzi. Zapomnij o codziennej praktyczności. Zapomnij o komforcie. Tu chodzi o intencję. Czysta, pozbawiona ozdób, analogowa agresja.

Być może znasz Jensena z modelu FF lub z ostatniej fali restomodów premium, w których stary sprzęt zyskał nowe oblicze. Ale GTX to nie tylko zmiana nazwy. To zupełnie nowe, niezależne dzieło. Służy jako drapieżnik najwyższego poziomu w nowej ofercie Interceptorów. Samochody drogowe mogą pojawić się później. Mogą być nawet inteligentni. Ale GTX’a? Nie. To skrajne stwierdzenie, które określa charakter całej linii.

Po co dziś budować analogowy supersamochód na tor?

Żyjemy w epoce ekranów dotykowych i autonomicznych systemów hamulcowych. Po co więc przywracać dzikiego, doładowanego potwora z manualną skrzynią biegów?

Kierownictwo firmy Jensen, w szczególności dyrektor generalny David Durden, wskazali na przyczynę: czas. Odsłonięcie zaplanowano na koniec tego roku, zbiegając się z 60. rocznicą premiery oryginalnego, przełomowego Interceptora. Tak, gra na poczuciu nostalgii i dziedzictwa. Ale to także reakcja na współczesne trendy.

„GXT wyznaczy nowe standardy i zapewni czyste… wrażenia z jazdy, których oczekują wymagający klienci.” — Jeff Kwali

Jeff Quali to nie tylko nazwisko rzucone w notatce prasowej ze względu na wiarygodność. Jest synem Kella Kvala, właściciela marki Jensen od 1970 do 1976. Jako kluczowy partner rozumie, że nowoczesny luksus to nie wszystko. Entuzjaści chcą czuć drogę, słyszeć mechaniczne harmonie i sterować przepustnicą jednym ruchem nadgarstka, a nie dotykiem ekranu. Chcą ultraanalogowej interakcji w epoce, w której ta cecha prawie wymarła.

Anatomia nowego Jensen Interceptor GTX

Co ten samochód kryje pod nadwoziem?

  • Konstrukcja : Aluminiowe podwozie i nadwozie. Lekki, trwały, zaprojektowany tak, aby wyginał się, ale nie łamał pod wpływem toru.
  • Układ napędowy : Niestandardowy, doładowany silnik V8. Żadnych masowo produkowanych hybryd typu plug-in. Jest to dedykowane, specjalnie zaprojektowane serce spalania wewnętrznego.
  • Interfejs : Obiecane w pełni analogowe wrażenia z jazdy. Urządzenia fizyczne. Najprawdopodobniej manualna skrzynia biegów. Zamiast przesuwać palcem po szkle, pociągasz za dźwignie.

Ważne jest, aby odróżnić GTX od jego potencjalnych szosowych braci. Chociaż ta wersja jest dedykowanym narzędziem torowym, podstawowa architektura sugeruje, że JIA planuje całą gamę samochodów. Niektóre będą miały „zmienny stopień praktyczności”. Inni mogą nigdy nie opuścić asfaltowego prostokąta.

Jak to się ma do nieudanego S-V8?

Sceptycyzm jest naturalny. Jensen już się palił.

Pomyśl o S-V8 z 2001 roku. Wszedł na rynek z dobrymi recenzjami krytycznymi. Prasa go lubiła. Ale dla kupujących? Nie tak bardzo. Zbudowano tylko czterdzieści S-V8, łącznie z prototypami. Tylko dwadzieścia trzy znalazło swoich właścicieli. Dlaczego więc mu się nie udało?