Powrót nowego benzynowego hatchbacka od Alfy Romeo

9

Odprawa

Alfa Romeo przywraca hatchbacka. I nie jest to samochód koncepcyjny, ale prawdziwy model produkcyjny, gotowy do jazdy po drogach publicznych.

Samochód zbudowany jest na platformie obsługującej zarówno benzynowe, jak i elektryczne układy napędowe. Jego pojawienia się możemy spodziewać się pod koniec 2030 roku, a może nawet wcześniej.

W zeszłym tygodniu spółka poinformowała o swoich planach rozwoju. Jednak najciekawsza wiadomość została ukryta. Tak, wspólne przedsięwzięcie z Maserati brzmi efektownie, ale jest skierowane do górnego jednego procenta kupujących. Wysoka cena, małe wydania. Myślę, że kwoty są porównywalne z ceną 33 Stradale.

Jesteśmy wszystkimi innymi.

Przygotowywana jest dla nas niedroga opcja: kompaktowy hatchback. Jego nisza plasuje się gdzieś pomiędzy modelami Junior i Tonale, a powrót tej popularnej linii jest całkiem logiczny. Nazwa nie została jeszcze ogłoszona, ale cel jest jasny: tchnąć życie w ducha 147 i Giulietty. Minęło sześć lat, odkąd ostatnia Giulietta zjechała z linii montażowej w Turynie (pod koniec 2020 roku), co dziś wydaje się całą dekadą.

Zacięta konkurencja w segmencie C

Ta maszyna nie pójdzie w próżnię. Europejski segment C to prawdziwy bałagan.

Tam już czeka Volkswagen Golf. Peugeot oferuje 308. Opel dotrzymuje kroku Astrze. Konkurentów jest mnóstwo. Chociaż Ford Focus nie żyje (Ford go zabił), więc niemiecki prototyp ma o jeden ból głowy mniej. Jeden minus zniknął. Zostało jeszcze kilku innych.

Alfa Romeo Giulia 2019 (Czekaj, nr. Giulietta 2019. Tak, zgadza się.)

Benzyna czy prąd, ale jeden szkielet

Stare hatchbacki Alfy Romeo jeździły wyłącznie na paliwie. To się już nie stanie.

Nowy samochód będzie mógł być także napędzany energią elektryczną. Kluczem do tego jest platforma STLA ONE. W broszurach nazywa się to „multi-fuel”. Tak naprawdę oznacza to architekturę na tyle elastyczną, że może pomieścić zarówno silnik spalinowy, jak i silnik elektryczny. Platforma przeznaczona jest dla segmentów B, C i D. Jej debiut w modelach Stellantis przewidywany jest już w 2027 roku, a następnie pojawi się w salonach dealerskich.

Kiedy można kupić taki samochód? Firma obiecuje, że do 2030 roku. To część planu Fastlane. Wspomniany wcześniej kompaktowy crossover ma ukazać się w tym samym oknie czasowym. Model Junior również otrzyma aktualizację.

A co ze starymi ludźmi? Giulia i Stelvio? Będą one powoli zanikać aż do roku 2027, po którym sytuacja stanie się mniej przewidywalna. „Nowe interpretacje” – mówią przedstawiciele marki. Tajemniczy. Pięknie tajemnicze. Platformy te będą jednak obsługiwać zarówno benzynowe, jak i elektryczne układy napędowe.

Jak podoba Wam się ten zakręt?

Wybralibyśmy hatchbacka zamiast innego SUV-a. Miejmy nadzieję, że nie zamieni się w przecenionego pasażera dojeżdżającego do pracy we Francji lub Niemczech.

Widok Motor1

Czy jest 8 stopni Celsjusza? Nie. To nie jest takie odrodzenie GTV, o jakim marzyliśmy. Jest mniejszy. Być może ciszej.

Ale to jest hatchback. W świecie tonącym w crossoverach prawdziwie niskoprofilowy samochód wydaje się wręcz buntowniczy. Ludzie są zmęczeni jazdą „ciężarówkami” na zakupy spożywcze. Chcą siedzieć nisko. Chcą poczuć sterowanie.

Jeśli Włosi włożą w to całą swoją duszę, a samochód będzie prowadził się inaczej niż konkurencja… to naprawdę może zrobić różnicę.