W 2005 roku Dan Weldon przeżywał swój najlepszy sezon. Wygrał Indy 500, wypił swoje tradycyjne mleko i zdobył tytuł mistrza.
Otrzymanie srebrnego odlewu twarzy na potrzeby Trofeum Borg-Warner jest już ogromnym osiągnięciem. Ale niektórzy jeźdźcy chcą czegoś bardziej namacalnego. Weldon wybrał samochód.
Przykład BMW E46 M3 2006 w specyfikacji Dinan S właśnie pojawił się w Bring a Trailer. Dokumentacja jest w porządku, sprzęt jest rewelacyjny, a poprzedni właściciel był dwukrotnym mistrzem wyścigów.
Idealna równowaga M3 z dotykiem mistrza
Generacja E46 zajmuje szczególne miejsce w historii BMW. Nie jest to brutalna homologacja DTM pierwszej generacji ani ogromny potwór V8, który pojawił się później. To jest „złoty środek”. Wielu fanów wierzy, że właśnie w tym miejscu osiąga się najlepszą równowagę pomiędzy łatwością obsługi i łatwością użytkowania w życiu codziennym.
Ten konkretny samochód pochodzi z ostatniego roku produkcji, co zwykle podnosi jego wartość. Jednak szczegóły czynią go jeszcze bardziej wartościowym.
Samochód wyposażony jest w Pakiet Competition: sztywniejsze zawieszenie oraz kute felgi aluminiowe o średnicy 19 cali. Wygląd zewnętrzny wygląda agresywnie, ale nie krzykliwie. Skrzynia biegów to sześciobiegowa manualna. W czasach, gdy sekwencyjne skrzynie biegów i wczesna dwusprzęgłowa automatyka stawały się nieporęczne, klasyczna „ręczna” dźwignia wydaje się teraz przedmiotem luksusowym.
Silnik pozostał 3,2-litrowym, wolnossącym, rzędowym sześciocylindrowym S54. Strzela z prędkością 8000 obr./min., a przy odpowiedniej konserwacji pracuje płynnie i niezawodnie.
Tuning Dinan: dyskretny wzrost mocy
I tu wkracza Dinan.
Ten samochód był dostarczany z pakietem S. Nie mówimy tu o pełnej mocy BMW M5. To kalibracja i doskonalenie „oddychania”. Dinan przerobił ECU, zainstalował wlot powietrza i dodał układ wydechowy.
Moc maksymalna wzrasta do 355 KM i momentu obrotowego 281 Nm.
Na papierze liczby wyglądają skromnie. Różnicę słychać w dźwięku i reakcji na pedał gazu. Prosta szóstka z tym wydechem otwiera się w sposób tłumiony przez system podstawowy. Są szanse, że nie będziesz jeździł tym samochodem z podniesionymi szybami.
Przebieg to 78 000 mil. To rozsądna liczba jak na samochód w tym wieku. Samochód jest użytkowany, nie „zbiera kurzu” w garażu, ale jest pielęgnowany i wspierany.
Skóra w kolorze czarnym i brązowym
Kolor nadwozia: BMW Carbon Black Metallic. Na zdjęciach jest kapryśny: w rzeczywistości jest to głęboki, niemal nocny niebiesko-czarny odcień. Kolor zmienia się pod różnym oświetleniem. W złotej godzinie wygląda szczególnie drogo.
Wnętrze pokryte jest bogatą brązową skórą Nappa. Sufit zaprojektowano w tej samej kolorystyce. Ta kombinacja mówi o uważnym właścicielu. Albo o bardzo bogatych. Najprawdopodobniej o obu.
Sterowanie odbywa się za pomocą fizycznych przycisków. Żadnych ekranów tabletów i mylących interfejsów dotykowych. BMW obiecało jeden przycisk na kierownicy i spełniło swoją obietnicę. Jest system audio i nawigacja Harman Kardon, ale ogólna atmosfera pozostaje analogowa. To jest kokpit kierowcy.
Połączenie z Indy 500
Posiadanie Wheldona pogłębia mitologię samochodu. Nie był tylko sławnym właścicielem, on rozumiał sportowy samochód od podszewki. Ten samochód odzwierciedla to podejście: szybki, ale wyrafinowany. Ma masę i równowagę prawdziwego sportowego coupe.
Czy to czyni go najlepszym E46 M3, jaki kiedykolwiek wyprodukowano? Pytanie jest subiektywne. Czy to czyni go obecnie jednym z najbardziej pożądanych? Absolutnie.
Kolekcjonerzy szukają czystych, nieskazitelnych egzemplarzy E46 z odpowiednimi opakowaniami. Pakiet Competition cieszy się dużą popularnością, manualna skrzynia biegów jest obowiązkowa, a tuning Dinana oferuje kompromis: większą moc przy mniejszym ryzyku w porównaniu z całkowitą przebudową samochodu.
Aukcja kończy się 22 lipca. Rynek tych aut nieco się ochładza, ale egzemplarze referencyjne rzadko tracą na wartości. Posiadanie wyścigowego doświadczenia i przemyślanej specyfikacji zwykle chroni samochód przed wahaniami rynkowymi.
Nie będziesz po prostu jeździł szybkim BMW. Będziesz prowadzić kawałek historii IndyCar. I nadal możesz pić mleko.























