Genesis w Wielkiej Brytanii: pięć lat później poszukiwania strategii nadal trwają

23

Zapytaj dowolnego właściciela salonu samochodowego, a natychmiast poda Ci listę kluczowych wskaźników sukcesu. Wielkość sprzedaży. Marginalność. Wskaźniki satysfakcji dealerów. Wskaźniki utrzymania klientów. Świadomość marki. Jeśli wszystkie te punkty mają „zielone” wartości, biznes jest zdrowy.

Jeśli nie, problemy są gwarantowane.

Zastosuj te standardy do Księgi Rodzaju. Sytuacja jest myląca. Rodzi pytania. Być może właśnie tak się dzieje, gdy marka premium próbuje zakorzenić się na nieprzyjaznym gruncie.

Hyundai wprowadził markę Genesis w Wielkiej Brytanii pięć lat temu. Pięć lat. Według standardów branżowych powinno to wystarczyć, aby wyjść poza fazę nowości, wyeliminować niedociągnięcia i stworzyć wyraźną tożsamość.

Zamiast tego wydaje się, że utknęliśmy w pierwszym roku.

Nie tylko ten pierwszy. Na pierwszym, powtarzanym wielokrotnie.

Marka wciąż szuka modelu, który się sprawdzi. Nie samochód, ale model biznesowy.

Dlaczego premiera w Wielkiej Brytanii wydawała się resetem

Najpierw pojawił się Genesis GV70. Następnie GV80. Następnie G80. Za nim znajduje się GV60. Następnie Ioniq 5 Electric (sprzedawany pod marką Genesis). Następnie zelektryfikowany G80.

Samochody są dobre. Nie ma co do tego wątpliwości. Wykończenie wnętrza jest porównywalne z Mercedesem. Dynamika jazdy jest kompetentna. Technologia, niegdyś słaby punkt, obecnie dogania konkurencję.

Ale samochód to tylko połowa równania. Druga połowa to sposób, w jaki jest sprzedawany. Jak są ustawione. Jak zainteresować publiczność i przyjść do salonu.

Od pięciu lat ten aspekt jest… niestabilny.

Spójrz na sieć dealerską. Zaczęło się od kilku partnerów. Potem się rozwinęło. Potem się skurczyło. Potem zmienił właścicieli. Jakość usług jest bardzo zróżnicowana w zależności od tego, w jakim zakątku kraju się znajdujesz. Czy jest to marka luksusowa? A może po prostu Hyundai z lepszym lakierem?

Granica stale się zaciera.

Jak Genesis wypada na tle uznanych graczy

Rozważmy alternatywy. BMW, Audi, Mercedesy. Mają dziesiątki lat dziedzictwa. Skala globalna. Sieci dealerów doskonaliły się przez pięćdziesiąt lat.

Genesis zaczynał od zera. To powinno być zaletą. Elastyczność. Świeżość. Brak bagażu (obciążenie historyczne).

Jednak w segmencie premium bagaż jest często produktem. Dziedzictwo ma znaczenie. Status ma znaczenie.

Geneza próbowała…