Rzadko zdarza się spotkać supersamochód w fazie rozwoju. Zasiąść za kierownicą takiego auta to jeszcze wyższy poziom. Dokładnie tak się stało, gdy za kierownicą Audi AI: Race zasiadł Alex Hirschi, znany na całym świecie jako Supercar Blondie. Niemiecki producent samochodów rzadko pozwala osobom z zewnątrz na dostęp do niedokończonych prototypów. Dostęp ten jest ogromnym przywilejem. Audi AI: Race symbolizuje przyszłość, w której elektryczne osiągi Audi łączą się z ekskluzywnym rzemiosłem. Wydanie jest ograniczone do zaledwie 50 sztuk. To nie jest samochód do codziennego użytku. To arcydzieło inżynierii skupiające się na szczegółach.
Liczby stojące za prototypem Audi AI: Race
Dane techniczne nadają ton jeszcze przed przekręceniem kluczyka. Napęd zapewniają trzy silniki elektryczne. Jeden napędza przednią oś. Dwa – z powrotem. Razem wytwarzają 500 kW i 830 Nm momentu obrotowego. Elektrownia ta pozwala przyspieszyć od zera do 100 km/h w nieco ponad dwie sekundy. Maksymalna prędkość wynosi 299 km/h. To nie są liczby teoretyczne. Są to wartości możliwe do osiągnięcia w przypadku samochodu zaprojektowanego z myślą o dominacji zarówno na drodze, jak i na torze.
Urządzeniem magazynującym energię jest akumulator półprzewodnikowy o pojemności 95 kilowatogodzin. Rezerwa mocy sięga 500 km w cyklu WLTP. Ładowanie jest również agresywne. System 800 V pozwala na uzupełnienie naładowania akumulatora w 15 minut. Odpowiada to standardom infrastruktury stosowanym w samochodach takich jak Porsche Taycan. Architektura została zaprojektowana z myślą o szybkiej realizacji. Nie musisz czekać. Po prostu jedziesz.
Projekt kokpitu i wrażenia z jazdy
Korpus jest zwarty. Jego długość wynosi 4,53 m, szerokość – 2 metry. Wysokość wynosi zaledwie 1,15 metra. Rozstaw osi sięga 2,70 metra. Audi zaprojektowało tę sylwetkę tak, aby idealnie pasowała do linii wyścigowych. Aerodynamika odgrywa ogromną rolę. Tylny dyfuzor można regulować w celu zwiększenia siły docisku. W razie potrzeby spoiler otwiera się zarówno do góry, jak i na boki. Każda powierzchnia kontroluje przepływ powietrza.
Wnętrze to miejsce, w którym design naprawdę odrywa się od tradycji. Kierowca siedzi w centralnym nadwoziu typu monocoque. W tej konstrukcji zastosowano kubełkowy fotel, kierownicę i tablicę przyrządów. Nie jest to zapisane. Cały kokpit porusza się na zmotoryzowanej prowadnicy. Gdy drzwi się otwierają, jednostka przesuwa się na boki, witając kierowcę. Gdy kierowca usiądzie, jest wyśrodkowany. Mechanizm ten zapewnia elastyczność. Istnieje możliwość zmiany konfiguracji na leworęczną. W razie potrzeby pozostawia miejsce dla pasażera.
Widoczność jest częścią niskiej pozycji za kierownicą. Kierowca siedzi wyjątkowo nisko. Przednia szyba gwałtownie opada pod maską. Sam kaptur jest perforowany. Dzięki temu kierowca widzi drogę przed sobą przez karbonową konstrukcję. Przesyłanie informacji jest cyfrowe, ale dokładne. Przezroczysty ekran OLED znajduje się w bezpośrednim polu widzenia. Na torze wskazuje w czasie rzeczywistym idealną linię wyścigową. Jest to zaawansowany technologicznie interfejs zapewniający dużą precyzję.
Dlaczego ma to znaczenie dla entuzjastów pojazdów elektrycznych
Audi AI: Race podważa pogląd, że samochodom elektrycznym brakuje napędu. Konfiguracja z trzema silnikami zapewnia możliwości wektorowania momentu obrotowego, których nie są w stanie dorównać benzynowe silniki spalinowe. Technologia akumulatorów półprzewodnikowych jednocześnie rozwiązuje problemy zasięgu i prędkości ładowania. To były wąskie gardła wczesnych pojazdów elektrycznych. Audi rozwiązuje je za pomocą tego prototypu.
Limitowana edycja 50 sztuk tworzy ekskluzywność. To nie jest dla masowego konsumenta. To propozycja dla kolekcjonerów i entuzjastów track day, którzy chcą najnowocześniejszej technologii. Unikalną cechą jest integracja przesuwnego kokpitu skorupowego. Ułatwia wsiadanie i wysiadanie przy jednoczesnym zachowaniu nisko położonego środka ciężkości. Przezroczysty wyświetlacz zwiększa poziom wsparcia kierowcy, nie zasłaniając widoku.
Data premiery komercyjnej pozostaje nieznana. Audi nie ogłosiło, kiedy zostanie dostarczonych 50 pojazdów. Obecnie koncentrujemy się na ukończeniu prac inżynieryjnych. Prototyp pokazany przez Supercar Blondie to spojrzenie w przyszłość. To jest oświadczenie woli. Audi poważnie podchodzi do pojazdów elektrycznych o wysokich osiągach. Audi AI: Wyścig to nie tylko samochód. To jest spojrzenie w przyszłość.
Porsche 911 GT3 RS na tle konkurencji
Powietrze jest gęste. Nie tylko od wilgoci, ale także od zapachu spalonej gumy i wysokooktanowego paliwa. Po lewej stronie masz Porsche 911 GT3 RS, samochód, który pokonuje zakręty w ramach osobistej zniewagi. Po prawej stronie znajdują się jego konkurenci. Audi R8 V10 Plus, Lamborghini Huracán Performante i McLaren 720S. Wszyscy obiecują prędkość. Wszyscy obiecują przyczepność. Ale tylko jeden pozwala jeździć nim jak gokartem na sterydach.
Porozmawiajmy najpierw o Porsche. To nie tylko szybkie. Jest szybki intelektualnie. Wolnossący, sześciocylindrowy silnik typu bokser o pojemności 4,0 litra osiąga prędkość 9000 obr./min. To nie tylko liczba w specyfikacji. To uczucie. Czujesz to w piersi. Podwozie jest sztywne. Zawieszenie jest regulowane. Można regulować prześwit, tłumienie, stabilizatory. To jest narzędzie. Precyzyjny, drogi instrument.
Audi R8 V10 Plus oferuje inny charakter. 5,2-litrowy silnik V10 jest głośny. Kątowy. Agresywny. Z pewnością ma silnik umieszczony centralnie, ale kabina bardziej przypomina kokpit niż salon. Napęd na wszystkie koła quattro zapewnia pewność jazdy w deszczową pogodę. Deszcz? Zapomnij o tym. Ona po prostu walczy, żeby przez to przejść. Ale czy ma informację zwrotną? Nie bardzo. Ona jest potężna. Brutalny. Ale mniej połączony ze sterownikiem. Po prostu w nim jeździsz. W GT3 RS siedzisz za kierownicą. Zarówno dosłownie, jak i w przenośni.
Następnie jest Lamborghini Huracán Performante. Kluczową cechą jest aktywna aerodynamika – system ALA. Zmienia kąty skrzydeł w milisekundach w oparciu o sygnał steru. Na zmianę? Z tyłu jest sztywniej. Podczas hamowania? Otwiera się, aby ochłodzić hamulce. To mądre. To włoski dramat. Ale układ kierowniczy wydaje się cięższy. Wolniej. Nie próbuje być samochodem wyścigowym. Próbuje być supersamochodem, który wygląda jak supersamochód. Porsche to samochód wyścigowy, który wygląda jak Porsche.
McLaren 720S to wybór techników. Węgiel jest wszędzie. Łatwiejsze niż inne. Podwójnie doładowany silnik V8 płynnie przyspiesza. Przyspiesza od 0 do 60 mil na godzinę w 2,8 sekundy. To przerażające. Ale salon? Minimalistyczny. Prawie pusty. Fotele wspierają, tak. Ale pozycja za kierownicą jest dziwna. Nie masz kontroli. Jesteś pilotem. Jest oderwanie. W Porsche jesteś zaangażowany. Jesteś częścią równania.
Dni na torze a użytkowanie na ulicy
Nie możesz po prostu pojechać GT3 RS do sklepu. Nie jest to łatwe. Wydech jest głośny. Zawieszenie jest twarde. Widoczność jest słaba. To kompromis. Niezbędny. Ale na dni na torze? Ona nie ma sobie równych.
Na torze różnice stają się oczywiste.
- Hamowanie: Porsche ma ogromne ceramiczne hamulce. Nie wypalają się. Nawet po dziesięciu okrążeniach. Audi i Lamborghini również mają dobre hamulce. Ale wyczucie pedału Porsche jest liniowe. Możliwy do przewidzenia. Wiesz dokładnie, kiedy zaczyna zwalniać.
- Opony: W GT3 RS zastosowano opony specjalistyczne
























