Dwie twarze. Jedna marka. Strategia mająca na celu skorygowanie stagnacji Fiata.
Podczas prezentacji dla inwestorów Stellantis 26 października firma zrobiła niespodziankę: nowy model nazwano „Grizzly”. I nie jeden, ale dwa: zwykły SUV i crossover coupe.
„Grizzlies” mają na celu transfer technologii „Pandy” do dużej klasy.
Tak naprawdę jest to starszy brat „Pandy”. Olivier Francois stwierdził to bezpośrednio w Michigan, nazywając model „wielką bestią”. Samochód zbudowany jest w oparciu o architekturę Smart, ale dostosowany do trzech kluczowych rynków.
Początkowo rozważano inną nazwę. „GigaPanda” okazała się zbyt oczywista, więc zdecydowaliśmy się na „Grizzly”. Samochód ma atrakcyjny, brutalny design. Francois ostrzegł w 2024 r., że nie zamierza po prostu przyklejać plakietki „Panda” na dużych ciałach. Urok retro został zachowany, ale bez taniego efektu.
Wygląda jak bestia, sprzedaje się jak świeże bułeczki
Wiadomo było, że platformę zapożyczono od Smarta. Teraz, przed październikowym Salonem Samochodowym w Paryżu, ujawniono obie formy. Wersja coupe-crossover opiera się na gładkiej, opadającej linii dachu, zachowując jednocześnie masywny, pudełkowaty charakter Grande Pandy.
Przednie reflektory pikselowe są szersze niż w Pandzie. Głębokie nadkola. Cofać się. Samochód wygląda solidnie, ale stara się być stylowy. To trudne zadanie.
Francois podkreślił, że model zwiększy marże i status marki. Celem jest konkurowanie z Nissanem Qashqai, Kia Sportage, a nawet Dacią Bigster.
Cena? Prawdopodobnie około 25 000 funtów. Niedrogie, przestronne, pożądane. Tymi słowami Francois opisał samochód.
Platforma już udowodniła swoją wartość. Grande Panda zdobyła tytuł „Samochodu Roku” według Auto Express. Dzięki specjalnym promocjom cena spada poniżej 19 000 funtów. Jeśli „duża” wersja pozostaje ekonomiczna, obliczenia są zbieżne.
Wnętrze to Twoje terytorium
Przestrzeń ma znaczenie. Na Grande Panda teren jest ciasny. To nie wystarczy na powiększającą się rodzinę.
Fiat zwiększa rozstaw osi. Więcej miejsca na nogi. Wnętrza zaprojektowano w stylu utylitarnym. Łatwe do czyszczenia. Materiały odporne na zużycie. Celem jest pokonanie Dustera w jego własnej grze praktycznej, ale dodanie trochę włoskiego uroku. Dotknięcia historii. Nawiązania do fabryki Lingetto. Powrót owalnych kształtów znanych z młodszego modelu.
Technologie pozostają dostępne. 10-calowy wyświetlacz kierowcy. Ekran dotykowy o przekątnej 10,25 cala. Fizyczne przyciski kontroli klimatu. Żadnych ukrytych menu.
Stosowane są materiały pochodzące z recyklingu. Mieszanki z włóknem bambusowym. Jasne szwy. Mnóstwo miejsc do ładowania telefonu i filiżanek kawy. Pomysłowy rowek na kable w przednim zderzaku pozostaje na swoim miejscu. Po co naprawiać to, co działa?
Moc dla rynku masowego
Benzyna umiera powoli. Dlatego zostaje.
Wersje nieelektryczne napędzane są trzycylindrowym silnikiem o pojemności 1,2 litra. Modyfikacje hybrydowe łączą go z 6-biegową automatyczną skrzynią biegów ze zintegrowanym silnikiem elektrycznym.
A teraz o bateriach.
Dwie objętości: 44 kWh lub 54 kWh. Podobny do e-Varianta C3 Aircross.
Zasięg wynosi około 180 i 250 mil. Maksymalna moc ładowania wynosi 100 kW. Od 10 do 80 procent w trzydzieści minut. Nie błyskawicznie. Ale wystarczająco dobre.
Najprawdopodobniej przedni silnik elektryczny wytwarza 111 KM. wprawi koła w ruch. Być może Fiat zwiększy trochę moc. Do takiej wagi potrzeba lekkiego doładowania.
Prawdziwy test
Fiat ostatnio ma opóźnienia. Za mało nowych samochodów. Skąpe aktualizacje. Branża zaczęła o nich zapominać.
Teraz się budzą. Platforma Smart rozwiązuje problem finansowy. Pomaga także synergia ze Stellantisem.
Wielka Panda była początkiem. Odważny, dziwny, ukochany model. Te SUV-y mają na celu więcej. Masowa sprzedaż w Europie. Prawdziwe liczby.
Czy brutalny urok może uratować markę? Dowiemy się tego wkrótce. Samochody wkrótce trafią do sprzedaży. Podobnie jak ceny.
Czy jesteśmy gotowi ponownie na „Wielkie Pandy”? Najprawdopodobniej nie. Ale może warto się przygotować.
