Minęło osiem lat. Czwarta generacja Jimny’ego pokazuje już swój wiek, ale w Australii nadal jest niekwestionowanym królem. Sprzedaż tego modelu jest wyższa niż jakichkolwiek innych samochodów Suzuki na lokalnym rynku. Te statystyki mniej mówią o rozwiązaniach technicznych marki, a więcej o specyficznym australijskim popycie: cenione są tam małe, ale sprawne (zdolne do jazdy w terenie) SUV-y, które nie zajmują dużo miejsca. Suzuki to rozumie i nie pozwala, aby nagromadzony pęd osłabł.
Nosorożec wchodzi na scenę.
Suzuki Australia nazywa ten model „wyjątkową bestią”. Kampania marketingowa koncentruje się na estetyce dzikiej przyrody. Zwiastuny wyglądają jak nieudany dokument przyrodniczy, z brudem na obiektywie i dramatycznym oświetleniem. To jednak tylko stylizacja. Czysto zewnętrznie. W przeciwieństwie do poprzedniej wersji Rhino, która była sprzedawana w Malezji w oparciu o kompaktową trzydrzwiową platformę, nowa australijska edycja specjalna oparta jest na Jimny XL.
Tak, mówimy o modelu pięciokołowym.
Naklejki niosą ze sobą główne znaczenie
Nie oczekuj lepszej ochrony metalowego korpusu. Zasadniczo jest to farba i plastik.
Głównym atutem jest boczny zestaw nadwozia. Obok emblematu nosorożca znajdują się paski w stylu retro. Wyglądają głośniej, odważniej i, szczerze mówiąc, zauważalnie bardziej efektownie niż zabytkowe naklejki, które można było znaleźć na zwykłych Jimnych w latach 2023–2024. Przednia osłona chłodnicy jest ukryta na zdjęciach szpiegowskich. Reflektory pozostały standardowe. W tej części nie ma żadnych zmian.
Ale koła otrzymały zmianę stylizacji. Są pomalowane na ciemny kolor i mają grubszy bieżnik, zaprojektowany z myślą o bardziej agresywnym i wytrzymałym wyglądzie terenowym. A oto kolejny ważny punkt – kolorystyka. To prawdziwa atrakcja. Rhino jest wykończony w kolorze Kinetic Yellow na nadwoziu i Bluish Black Pearl na dachu. Na początku sprzedaży czwartej generacji to połączenie było zarezerwowane wyłącznie dla krótszej wersji trzydrzwiowej. Teraz? Dostępny także w wersji wydłużonej. Stwarza to poczucie ekskluzywności, nawet jeśli sam samochód jest już znajomy.
Co jest w środku? Najprawdopodobniej nic specjalnego.
Nie ma potwierdzenia istnienia specjalnych dywaników podłogowych, unikalnego plakietki za kierownicą czy jakichkolwiek innych elementów odróżniających wnętrze Rhino od standardowego XL. Dostajesz 9-calowy ekran dotykowy, podwójną kamerę wspomagającą ze wspomaganiem hamulców i tylne czujniki parkowania. Standardowa technologia na rok 2025, przynajmniej w segmencie kompaktowych SUV-ów.
„Społeczność Jimny’ego w Australii jest niezwykle aktywna, więc każda wiadomość o nowych Jimny’ch jest niezwykle ekscytująca”.
— Michael Pakhota, Suzuki Australia
Ten entuzjazm jest prawdziwy, nawet jeśli cytat Pacholi nie wyjaśnia dlaczego. Podwozie się nie zmieni. Silnik wolnossący o pojemności 1,5 litra pozostanie. Jego moc wynosi 101 KM. Nie jest to dużo, ale wystarczy, aby pociągnąć to auto po szutrowej ścieżce. W samochodzie zastosowano napęd na wszystkie koła AllGrip Pro, który jest prawdziwą gwiazdą tego pokazu i potrafi to, co sugerują naklejki.
Niejasna jest sytuacja z wyborem skrzyni biegów. Wersje historyczne zmusiły nabywców do zadowalania się wyłącznie manualną skrzynią biegów. Standardowy XL jest oferowany zarówno z pięciobiegową manualną, jak i automatyczną. A co z Rhino? Nie jest to jeszcze jasne. Aby skorzystać z tej opcji, być może będziesz musiał zadowolić się sterowaniem ręcznym. Albo Suzuki zachowa ostrożność i zaoferuje obie opcje.
Zgłoszenia są już przyjmowane. Nie zamówienia, ale rejestracja zainteresowania. Firma chce zrozumieć, kto jest gotowy ugryźć. Model będzie limitowany, co oznacza wyższą cenę w porównaniu do ceny początkowej podstawowego XL wynoszącej 40 498 dolarów australijskich. Jak wysoko? Nie wiadomo jeszcze. Zazwyczaj te edycje specjalne wymagają premium, aby wyróżnić się na tle innych samochodów na parkingu.
Czy to jest potrzebne? Nie. Czy jest pożądany? Dla tych, którzy je kupują, najprawdopodobniej tak. Formularze listy oczekujących zostały przesłane. Nosorożec jest w drodze.
