Plotki znów obiegły cały świat. Wydaje się, że pomimo wszystkich prognoz Volvo nie jest gotowe całkowicie porzucić wersji nadwozia typu kombi i sedan. Ostatnio szwedzka marka skupiła się na SUV-ach, skreślając S90, V60 i różne warianty kombi. Wydawało się, że to koniec pewnej epoki. Ale to nieprawda.
Specyfikacje
Nowe doniesienia wskazują na powrót dwóch nowych wersji nadwozia, głównie na rynek europejski. Będzie to sedan i kombi. Obydwa będą zbudowane w oparciu o tę samą architekturę SPA3, która obecnie napędza zwrotnicę EX60. To świetna wiadomość, ponieważ SPA3 to nie tylko platforma. Jest to system szybkiego ładowania o napięciu 800 V i mocy do 370 kW. Rezerwa mocy również jest imponująca. Obecny EX60 ma zasięg prawie 650 km (400 mil). Nowsze modele mogą być nieco bardziej kompaktowe. Być może krótszy rozstaw osi będzie wymagał zainstalowania mniejszych akumulatorów. Zasięg będzie krótszy, ale prawdopodobnie sprawi, że jazda nimi będzie jeszcze przyjemniejsza.
„Nie sądzę, że w przyszłości 100% Volvo będzie SUV-ami” – Hakan Samuelsson
Dokładne oznaczenia modeli pozostają tajemnicą, ale logika podpowiada, że sedan otrzyma nazwę ES60, stając się mniejszą niż obecny ES90 sprzedawany za granicą. Kombi może nosić nazwę EV60. Może być nawet podwyższona wersja Cross Country, podobnie jak jego poprzednicy. Jeśli chodzi o moc, oczekiwana wartość wynosi od 369 do 612 KM. str. To świetna wydajność za cenę początkową wynoszącą 50 000 USD, kiedy modele wreszcie trafią do sprzedaży w 2028. Nie jest tani w porównaniu do Modelu 3 czy Lexusa, ale płacisz za markę Volvo. Wersja z napędem na tylne koła może nie być, co jest rozczarowujące. Oczekuje się, że w ofercie będą głównie systemy napędu na wszystkie koła.
Dlaczego to jest ważne?
W Ameryce kombi sprzedają się słabo. Prawie nikt ich nie kupuje, z wyjątkiem entuzjastów, którzy nieustannie narzekają, że inni producenci również porzucili ten styl nadwozia. Jednak BMW zrozumiało ten punkt w przypadku M5 Touring. Ludzie rzeczywiście to kupili. Sprzedaż Volvo w USA będzie niewielka, prawdopodobnie około 10 000 sztuk rocznie. Czy koszty rozwoju będą tego warte? Najprawdopodobniej tak. Dzięki temu marka jest interesująca. To na jakiś czas uspokoi purystów.
Volvo nie podpisało jeszcze formalnej umowy certyfikacyjnej dla USA, ale infrastruktura już istnieje. Skoro model pojawia się w Europie, to dlaczego nie i tutaj? Platforma jest gotowa. Popyt, choć niszowy, istnieje. Elektryczne sedany są rzadkością. Elektryczne kombi? W USA prawie wyginęły. Volvo mogłoby całkowicie wypełnić tę niszę, gdyby zdecydowało się na ten krok.
Powiedzą ci, że konsumenci chcą crossoverów. Twierdzą, że dane dowodzą, że SUV-y będą jedynym logicznym wyborem na następną dekadę. Hakan Samuelsson w to wątpi, a w takich sprawach zwykle ma rację. Dziesięć lat w świecie motoryzacji to wieczność. Dwa lata do premiery wydają się długim czasem, ale daje nam to czas, aby jeszcze bardziej zatęsknić za tymi samochodami.
