Philip Cohen, starszy wiceprezes działu samochodów premium BMW, nie owijał w bawełnę. Bez ogródek powiedział prasie, że możliwości terenowe nie były priorytetem przy opracowywaniu nowej generacji modelu.
Brzmi logicznie?
Najprawdopodobniej tak. Poprzednie pokolenie wykroczyło już poza typowe dla swojej klasy zachowanie. Oferował pakiet terenowy obejmujący zawieszenie pneumatyczne, blokowany tylny mechanizm różnicowy, płyty podwozia i opony terenowe z kolcami – pakiet, który dla większości kupujących można uznać za zbyt poważny.
Po co więc zwiększać możliwości G6 2027 w ekstremalnych warunkach, skoro są już wystarczająco wydajne?
Odpowiedź Cohena dla reporterów była prosta: „To prawdopodobnie najpotężniejszy X5 ze wszystkich”. Dodał, że firma nie widzi sensu gonić za osiągami w pokonywaniu trudnych przeszkód dla samochodu, którego właściciele rzadko opuszczają utwardzone drogi.
Jeździliśmy edycją Silver Anniversary Edition na torze terenowym Spartanburg. Samochód poradził sobie ze wszystkim, co zostało na niego rzucone. Żadnych skarg.
Jednak w maszynerii BMW wciąż czai się duch: plotki o projekcie G74.
Krążą pogłoski, że BMW pracuje nad czymś nowym – z poważnymi zamiarami konkurowania z Land Roverem Defenderem i Mercedesem-Benz G-Wagon. O kryptonimie G74 może pojawić się pod koniec 2028 lub na początku 2029 roku, jeśli kierownictwo wyrazi zgodę.
Dlaczego więc potencjał X5 został osłabiony? Być może dlatego, że w zestawie powinno znaleźć się specjalistyczne narzędzie. X5 to luksusowy krążownik. Jeśli chcesz walnąć pięściami w granit, marka prawdopodobnie wolałaby, abyś wybrał inny klucz.
Poczekaj, aż potwierdzą G74. A może nie.
Jeszcze nie wiemy. Droga przed X5 jest dość jasna. Ale na skały będziesz musiał po prostu poczekać.
